Zapuszczanie włosów: 11 wrzesień - 11 październik

(klik by powiększyć!)

Czas na kolejne włosowe podsumowanie miesiąca :-) Jak widać, włosy mało co mi urosły, jednak mam nadzieję, że za jakiś czas łykanie CP i wcieranie Rzepy coś dadzą. Obydwa produkty - tabletki jak i wcierkę, stosuję od 3 tygodni, więc w sumie mam prawo nie widzieć jeszcze żadnych efektów. Chociaż muszę przyznać, że po 2 tygodniach miałam spory odrost, niemniej teraz włosy znów zwolniły....eh ;-) 
Co do kondycji to bez zmian, najnowsze zdjęcie było zrobione wczoraj, po laminowaniu włosów, o którym oczywiście zapomniałam, a moje włosy bardzo się polubiły z żelatyną! Chyba muszę je laminować przynajmniej raz w tygodniu. Niestety widać lekki "przesusz" na końcówkach, nie byłam u fryzjera już ponad 2 miesiące, muszę się wybrać na dniach, bo pomimo spinania włosów, i zabezpieczania końcówek, to jednak mają ono tendencje do lekkiego rozdwajania się :( W ogóle niższa warstwa moich włosów jest bardziej zniszczona, bo kończy się tam inna warstwa, która została jeszcze z dawnego cieniowania - mam nadzieję, że w końcu uda mi się osiągnąć równą długość wszystkich włosów, bo mam ich za mało na tyle warstw :-( Przynajmniej "grzywka" sięga już do ramion, a najkrótsze włosy - do połowy szyi :-) To mnie trochę pociesza. W planach mam również zakup siemia lnianego, bo krążą o nim całkiem pozytywne opinie. 
Ale jak zwykle rozpisałam się nie na temat, wrzucam krótką rozpiskę czego używałam w minionym miesiącu:

MYCIE:
1. Babydream fur Mama - balsam do kąpieli
2. Szampon Head&Shoulders

ODŻYWKI:
1. Aussie 3 minute miracle
2. Balsam Mrs. Potters

DODATKI:
1. Spray do włosów (woda, hydrolizat keratyny, nafta)
2. Nafta kosmetyczna
3. Hydrolizat keratyny (dodatek do sprayu i odżywek)
4. Olejki (alterra migdały i papaja, i jeszcze jeden, o którym niedługo napiszę).
5. Wcierka Joanna Rzepa oraz Subrina Intensive.


Możecie zauważyć, że kolor jest o wiele jaśniejszy - przyczyniły się do tego: sok z cytryny, soda oczyszczona, częste używanie szamponu przeciwłupieżowego oraz 2 króciutkie kąpiele rozjaśniające, które w sumie niewiele dały. Wspominałam, że dążę do ciemnego blondu, który później być może będzie jaśniejszy? Nie mogę się doczekać, to jedyny kolor, którego nie miałam jeszcze na głowie :-) Wiadomo, że każdemu pasuje każdy kolor, ważne jest tylko dobranie właściwego odcienia - a jako, że moje naturalne włosy są koloru brązowo-mysio-szarego, więc będę dążyć w stronę chłodnych blondów ;-)

27 komentarzy

  1. ja widzę sporą różnice:))

    OdpowiedzUsuń
  2. widać jak ładnie i dużo urosły :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ale masz gęste włosy :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. eh tylko na zdjęciach niestety ;/

      Usuń
  4. trochę urosły ;P czekam na twoj chłody blond :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, ja też! I nie mogę się doczekać :D

      Usuń
  5. lubię te sprawozdania ;)chyba sama zacznę takie pisać.
    zaczęłam łykać cp...czekam na efekty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja pierwsze zauważyłam po 2 miesiącach bodajże ;/

      Usuń
  6. A w jaki sposób używasz sody i cytryny do rozjaśniania? nie wysusza to włosów?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sodę mieszam z szamponem przeciwłupieżowym, i masuję włosy na całej długości kilka minut, a potem dodaję kilka kropel soku z cytryny do maski/odżywki. Z tym, że soda może przesuszać włosy, więc powinno się to robić dość rzadko, natomiast cytrynę można bez obaw dodawać do masek jak często się chce (a przynajmniej u mnie to działa).

      Usuń
  7. ja już dawno przestałam zapuszczać włosy:P
    podziwiam za samozaparcie, ja już bym chyba dawno zrezygnowała:P

    a tak z innej beczki, jak Twoja walka z naszymi wrogami, podskórnymi grudkami? znalazłaś jakiś super sposób na nie:D?

    OdpowiedzUsuń
  8. dobra jest ta Rzepa z Joanny? ;) stara, dalej mi sie nie wświetlasz w obserwujacych ;c

    OdpowiedzUsuń
  9. Masz piękne, zdrowe włosy.
    Co do Rzepy- dobry wybór! Ja osobiście bardzo lubię tą wcierkę, regularne jej stosowanie może przynieść ciekawe efekty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, mam nadzieję, że u siebie takie zaobserwuję :)

      Usuń
  10. Ładnie wyglądają :) Zapuszczam grzywkę, aktualnie jest za brodę, ale włosy mam o wiele dłuższe, a chciałabym mieć równą długość bez ścinania włosów do długości grzywki ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Head&Shoulders wysuszył mi włosy na wiór :( podobno ma dużo silikonów w składzie.
    bardzo ładny jest ten jaśniejszy odcień. eh nie mogę tak patrzeć.. bo ja bym wiele dała żeby mieć takie piękne i długie włosy!

    OdpowiedzUsuń
  12. od lipca do października- widać różnicę :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Chyba w końcu wypada mi dodać Cię do obserwowanych, bo co post dowiaduję się czegoś pożytecznego i za każdym razem zastanawiam się jak bardzo nieobeznana jestem w sprawach kosmetycznych.

    OdpowiedzUsuń
  14. Siemię lniane to cudo, nawet na moje kudełki działa;D

    OdpowiedzUsuń
  15. hej;) sliczne masz włosy! a mozna wiedziec jaka farba farbujesz?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm nie pamiętam czym były tutaj farbowane...zapewne jakąś brązową farbą drogeryjną :P

      Usuń