Nowy wygląd balsamu BDFM, oraz inne nowości

23 paź 2012

Ostatnio, korzystając ze "słynnnej" obniżki cen w Rossmannie na produkty Isany i Alterry, dokupiłam kilka dodatkowych kosmetyków. Część z nich pokazałam w innej notce, dzisiaj tylko najnowsze nabytki.
Pierwszym z nich jest mój ukochany balsam do kąpieli Babydream Fur Mama, którym uwielbiam myć zarówno włosy, jak i ciało (osobna notka na jego temat TUTAJ). Kilka dni temu udałam się dokupić jeszcze jedną sztukę, i przez chwilę bałam się, że go wycofali! Na szczęście - został zmieniony tylko design.

Nowy wygląd balsamu:

Dla porównania:

Niestety nie posiadam zdjęcia składu starego balsamu, dlatego wrzucam jedynie zdjęcie nowego. Jeśli któraś z Was ma jeszcze starą wersję, to może porównać składy:

Z innych kosmetyków - skorzystałam z promocji na żele pod prysznic Isany, które kosztowały oszałamiające 3,59 PLN (o ile się nie mylę). Kupiłabym kilka sztuk, ale jak na złość miałam ograniczony budżet, dlatego mój wybór padł na żel "z masłem shea i owocem pasji":


Oprócz ładnego kolorku, podoba mi się bardzo zapach żelu i jego konsystencja - taka jedwabista, dość gęsta. Ładnie się pieni i nawilża - czego chcieć więcej :-)

Drugim kosmetykiem był osławiony żel Facelle, przeceniony na 4,99 PLN. Zakupiłam wersję Sensitiv, w sumie sama nie wiem dlaczego. Mam zamiar stosować do mycia włosów i oczywiście w przeznaczonym dla niego celu :-P


Mam nadzieję, że sprawdzi się u mnie do mycia włosów, bo nie lubię ich traktować tylko jednym kosmetykiem, a tak jest teraz - używam jedynie balsamu BDFM, oraz szamponu H&S raz na tydzień do oczyszczenia (ale planuję zakup Barwy). 

+ BONUS, mój aktualny kolor włosów:

Kompletny misz-masz! Rudy, przebłyski blondu, i uwaga, zieleni! Tragedia. Na razie daję spokój włosom, regeneruję je i generalnie odpoczywają sobie. Kondycja jest w porządku, nic im się nie stało po kąpielach rozjaśniających, co mnie bardzo cieszy. Możecie też zauważyć jak lichego mam kucyka - nie mam zamiaru mierzyć obwodu gumki, po co później płakać :-P

A to kolor, do którego dąże (Cara Delevingne <3):

Tylko tym razem będę to już robić u fryzjera.

I tu pojawia się moje pytanie do Krakowianek:
Dziewczyny, znacie jakichś naprawdę dobrych fryzjerów w Krakowie? Mogą być faceci, bo wiem, że oni z reguły lepiej się spisują niż kobiety ;-) Będę baaaardzo wdzięczna za jakieś namiary!


20 komentarzy

  1. Twój kolor ładniejszy od tego do którego dążysz:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wierz mi - tylko na zdjęciu :) Poza tym, nie znoszę rudego.

      Usuń
  2. ooooooo rudzielcu! rudy jest najlepszy!

    jakie szczęście, że ten balsam wrócił!

    OdpowiedzUsuń
  3. ale z drugiej strony, skoro dążysz do blondu, to nie powinnam się tak tym ekscytować. jak rozjaśniałam włosy, też przechodzilam przez rudy. ale mój był bardziej wściekły.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie jest stonowany, na szczęście.

      Usuń
  4. fajny masz teraz ten kolorek :) ale ja też chcę mieć jasne :D chociaż n razie daję swoim spokój ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. W tym kolorze będziesz wyglądać Świetnie !:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Cara ma cudowne włosy, też bym takie chciała <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie <3 mam nadzieję, że uda mi się takie mieć :D

      Usuń
  7. ja szukam dobrego fryzjera w Łodzi;)
    bardziej podoba mi się Twój kolor włosów niż Cary;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, mieszanka rudego, blondu i zieleni ;p Nie jest to ani trochę ładne :P

      Usuń
  8. Też podobają mi się kolor włosów Cary.
    Jestem o rok starsza od Cary (a jest wręcz odwrotnie, ona wygląda starzej ode mnie)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jestem od niej starsza, i co z tego? Nie wiem co to ma do rzeczy :)

      Usuń
  9. Ciekawy kolorek powiem Ci;) Też kupiłam ten Facelle, a żel z Isany też by mi się przydał, bo jedną wersję (ale w mini opakowaniu) miałam zaraz po ślubie i na wakacjach, więc miło mi się kojarzy;)
    Wyróżniłam Cię;) http://sandra-107.blogspot.com/2012/10/wyroznienie-i-jesienny-tag.html

    OdpowiedzUsuń
  10. Kolor włosów jaki masz przy skórze głowy bardzo mi się podoba- taki idealnie miedziany rudy- cudowny!
    Co do żelu Facelle- dla mnie nie ma lepszego żelu do higieny intymnej. Odkąd go stosuję, nie zamieniłabym go na nic innego. Do włosów też super się sprawdził- podczas wyjazdu wakacyjnego używałam go właśnie do higieny intymnej, do włosów i do twarzy. W każdej roli świetny. Dobrze, że wybrałaś Sensitive- ja kiedyś dla odmiany kupiłam Fresh i wywoływał u mnie pieczenie :/

    Co do fryzjerów- ja mam zaufany salon fryzjerski. Obcinam tam włosy już ładnych parę lat, strzyże się tam też moja mama i siostra. Ale zaznaczam, że nigdy dotąd żadna z nas nie farbowała tam włosów, więc nie wiem, jak jest w tej kwestii. Ale ze strzyżeniem radzą sobie genialnie! Są mega profesjonalni, mega dokładni, mają takie nowoczesne podejście do strzyżenia. Ja najczęściej odwiedzam Pana Piotra- właściciela salonu, jednak ostatnio korzystam też z umiejętności Pani Małgosi, bo do Piotra są czasami kolejki po 2 tygodnie! Więc już samo to może świadczyć o tym, że to naprawdę dobry salon :) Zarówno pani Małgosia jak i Piotr są super fryzjerami- Piotr ma taki bardziej fantazyjny, innowacyjny styl, natomiast Małgosia robi dokładnie to, co jej powiesz- np. nie obetnie od razu 2 cm włosów z grzywki, tylko strzyże po troszku i pyta, czy jeszcze czy już. W każdym razie z ręką na sercu mogę ten salon polecić- jest to Hair Club przy ulicy Konecznego na osiedlu Żabiniec, a właścicielem jest pan Piotr Karnafał.

    OdpowiedzUsuń
  11. Kolejny raz napiszę, pan Damian z Trendy na Starowiślnej! ;D Dla mnie, prawdziwy artysta.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń

instagram @nightlywolf

© Nightly Wolf. Design by FCD.