Zapuszczanie pełną parą!

Biorę się znów za swoje włosy, i mam zamiar je w najbliższym czasie wspomóc w kwestii porostu. Od kilku miesięcy nie biorę żadnych suplementów, co nie było najlepszym pomysłem, bo przy mojej ubogiej diecie, i praktycznym "niejedzeniu", mój organizm z pewnością jest mocno osłabiony. Zmiana diety się nie zapowiada, więc czas wspomóc się od środka.

Calcium Pantothenicum: DOZ.pl (6,99 PLN)
Joanna kuracja wzmacniająca: DOZ.pl (8, 79 PLN)

Czytałam sporo o suplementach, do tej pory na włosy brałam osławione tabletki Calcium Pantothenicum, które szału nie powodowały, ale minimalnie przyśpieszały porost. Myślałam o jakichś bardziej ogólnych suplementach, które wspomogą cały mój organizm, a nie tylko włosy, ale brałam już sporo różnych (Belissa, Skrzypovita itd) i wcale nie pomagały mi ani na cerę, ani na włosy, ani na paznokcie (a czasem nawet pogarszały ich stan). Dlatego wróciłam do starych, dobrych CP, ale głównie przez.......cenę. To chyba jedne z najtańszych możliwych suplementów dostępnych w aptekach. Kurację rozpoczynam dzisiaj, i mam zamiar stosować ją przez najbliższe 3 miesiące, po czym znów zrobię przerwę.
Drugim produktem, który ma pomóc moim włosom, jest kolejna dość znana wcierka od Joanny. Póki co nie będę się rozpisywać o tym produkcie, powiem tylko, że przypomniałam sobie o nim podczas wizyty w Super-Pharm, i akurat był na promocji, więc pomyślałam "czemu tego nie spróbować?". Przyznam szczerze, że nie lubię wcierek. Nie potrafię ich nałożyć, wylewa mi się to tylko w jednym miejscu, nie umiem dokładnie wetrzeć w skórę głowy (efekt jest taki, że mam wysmarowane same włosy), nie mam cierpliwości masować skóry centymetr po centymetrze....ale tym razem się uparłam i POSTARAM się robić to dokładnie i regularnie. Według producenta powinno się to stosować minimum 3 razy w tygodniu, przez 2 tygodnie, dlatego dzisiaj wcieram pierwszy raz, i myjąc włosy codziennie (czasem co drugi dzień), zwiększę tą częstotliwość do jakichś 5-6 razy na tydzień. Nie wiem czy to w czymś pomoże, ale zobaczymy :-) Wspomnę o pierwszych odczuciach po 2 tygodniach stosowania, efekty (jesli jakieś w ogóle będą), pojawią się zapewne dopiero po miesiącu. Tak więc, czas start! ;-)

21 komentarzy

  1. Ciekawe, czy to coś pomoże ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja też czekam na efekty: Twoje i swoje ; ) bo ja tez katuje moje wlosy w celu szybszego wzrostu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pilnuję masowania skóry głowy, sesa (ommmm jej zapach mnie wykonczy), czasami dodaję do róznych olejków cynamon lub olejek miętowy - to ma pobudzać skórę głowy.

      jesli chodzi o suplementy to dalam sobie spokoj z wszytskimi belisami i tak dalej.
      chwilowo biorę wiesiołek i sufrin.

      zauwazylam (po odrostach) ze rosną mi 1,5cm, max 2cm na miesiąc. co uznaję za dobry wynik ; )

      Usuń
  3. No ciekawe jakie będą efekty!:)

    Czy mogłabyś wziąć udział w konkursie u mnie na blogu? Byłabym wdzięczna, ponieważ to bardzo mi pomoże w rozwinięciu bloga;). Mam nadzieję, że jako blogerka mnie zrozumiesz.
    Pozdrawiam!:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Chyba sobie kupię CP :) teraz moje włosy mają fazę na wypadanie (sierpień-listopad) ale może to je ograniczy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. a ja też łykam CP!!:D:D:D już parę dni, hehehe, wykańczam pierwszy blister tabletek:D:D:D

    OdpowiedzUsuń
  6. A próbowałaś przelać sobie wcierkę do jakiegoś "psikacza" i spryskiwać u nasady?;) Może byłoby Ci wygodniej;) Ja tak robiłam wcześniej, ale teraz jakoś sobie radzę bez tego. No ale ja mam mało włosów;P Wcieram atualnie Jantar, ciekawa jestem jak się spisze u Ciebie Joasia;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kochana ty zapuszczasz, ja zastanawiam się czy nie obciąć ;d;d

    OdpowiedzUsuń
  8. u mnie np. dobrze sprawdza się wyciąg ze skrzypu polnego. kiedyś piłam drożdże przez kilka miesięcy, niestety bez rezultatu.
    czekam na efekty Twoich tabletek teraz, jestem ciekawa. (ze względu na cenę) może sie na nie przerzucę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skrzypu nie piłam, udało mi się tylko pokrzywę, ale za krótko by były efekty. A drożdży jeszcze nie próbowałam

      Usuń
  9. W takim razie powodzenia życzę:) i czekam na efekty!

    OdpowiedzUsuń
  10. Też życzę powodzenia. Wapno może być dobrym pomysłem. Przyda się nie tylko włosom. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja stosuję wcierkę Jantar aktualnie, też zapuszczam włosy;-)

    Obserwuję;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie Jantar nie pomógł, ale mam zamiar zrobić jeszcze jedno podejście i wymieszać go z czymś innym ;)

      Usuń
  12. Obserwuje i czekam na efekty bo sama zainteresowalam sie ta kuracja :)

    OdpowiedzUsuń
  13. rzepka dobra rzecz:D ciekawe jak u Ciebie się sprawdzi :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mi po rzepie praktycznie przestały wypadać włosy! Teraz testuje capitavit i jeśli się sprawdzi, to ok, ale jak nie to od razu wracam do Rzepy! Chociaż na przyrost nie pomógł mi ani CP ani ta wcierka :-)

    OdpowiedzUsuń