Włosy po "Palonej kawie" + kolejny pomysł

26 wrz 2012


Miałam wrzucić zdjęcia do ostatniej notki, ale uznałam, że w ten sposób więcej osób je zobaczy :-) Powiem tak - farba jest bardzo w porządku, nie wysusza w ogóle włosów, w żaden sposób nie wpływa na pogorszenie ich kondycji. Kolor łapie mocno i, jak już pisałam - nie spływa, co w tym momencie jest dla mnie przeszkodą, ale o tym dalej.
Na zdjęciu widzicie zdjęcie w słońcu i w cieniu. Obydwa trochę przekłamują kolor, ale nie oszukujmy się - prawie zawsze tak jest, że zdjęcie nie odda prawdziwego koloru, zwłaszcza jeśli posiada się tylko marną cyfróweczkę :-) W każdym razie, kolor najciemniej złapał na końcach, co było niestety do przewidzenia, ale tutaj zawiniły moje dwukolorowe włosy - góra była zdecydowanie jaśniejsza niż dół, ostatnie farbowanie henną nie pokryło włosów równo kolorem.
Dlaczego napisałam, że jest dla mnie przeszkodą mocno trzymający się kolor? Ano dlatego, że planuję je rozjaśnić. Zbieram się do tego już od bardzo dawna, oglądam zdjęcia, czytam porady, recenzje farb, słowem - wszystko co ma związek z blondem. Nie mam zamiaru zejść do jasnego blondu, bądź - o zgrozo - platyny, jednak chcę zobaczyć jak będę wyglądała w jaśniejszym kolorze (aczkolwiek marzy mi się taki chłodny blond). Myślę o tym również dlatego, że od kilku lat mam ciemne włosy (w międzyczasie przewinął się czerwony/rudy, ale w nim było mi wybitnie nie do twarzy), i zauważyłam, że wyglądam w nich źle, staro, i dodatkowo podkreślają moje gigantyczne (niezakrywalne!!!!) cienie pod oczami. Dlatego pomyślałam, że może jaśniejszy kolor odwróci uwagę od moich (nie)twarzowych mankamentów.
Tak, boję się o włosy, dlatego wybrałam się do fryzjerki, która zaproponowała mi kąpiel rozjaśniającą, a nie stricte rozjaśnianie, ale do tego przymierzam się jakoś w październiku. W międzyczasie rozjaśniam włosy naturalnymi sposobami - soda oczyszczona, sok z cytryny - i już mam pierwsze efekty ;-) Dodatkowo jutro idę poszukać rozjaśniacza w sprayu od Joanny, bo też czytałam, że może dać jakiś efekt.
Nie wiem co z tego wszystkiego będzie, ale raz się żyje, prawda? ;-) Wszystko mam zamiar robić delikatnie,  zresztą włosy cały czas mocno nawilżam, więc duże zniszczenia raczej ich nie czekają.

9 komentarzy

  1. ale eksperymentujesz z tymi włosami:)

    OdpowiedzUsuń
  2. czekam na efekty rozjaśniacza w sprayu. Zawsze mnie kusi, ale boję się rozjasniaczy bo pamiętam jak wyglądąły moje włosy, gdy je rozjasniałam. ale moze nie taki diabel straszny. w koncu tenw sprayu powinien byc bardziej delikatny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzisiaj się wybieram na jego poszukiwania :)

      Usuń
  3. o bardzo fajny kolor Ci wyszedł :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ohohoh ;D Ty Ty kochana jak kombinujesz :D ale fajnie fajnie gratuluje odwagi :D ja bym nie mogla tak z ciemnego na jasny :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale ten kolorek to masz świetny!

    OdpowiedzUsuń
  6. ciężko jest się pozbyć ciemnych kolorów włosów , sama schodziłam z ciemnej czekolady (u fryzjera) ale efekt był marny został ceglasty odcień i jasne farby średnio sobie z tym radziły i strasznie się wypłukiwały , więc wróciłam do ciemniejszych kolorów - jasny popielaty brąz i jestem zadowolona :) ale spróbować można , jednak włosy na tym ucierpią :p

    OdpowiedzUsuń

instagram @nightlywolf

© Nightly Wolf. Design by FCD.