Moje pierwsze (!) zamówienie z ZSK

2 wrz 2012

Spirulina: ZSK (od 3,49 PLN)
Korund: ZSK (od 8,90 PLN)
Kwas hialuronowy: ZSK (od 5,90 PLN)
Hydrolizat keratyny: ZSK (od 3,99 PLN)
Olej makadamia: ZSK (od 7,30 PLN)

Wstyd się przyznać, ale to dopiero moje pierwsze zamówienie ze strony Zrób Sobie Krem. Zbierałam się do tego z pół roku, ale albo zapominałam, albo coś mi wypadało, albo były inne wydatki....więc tym razem się sprężyłam i zrobiłam zamówienie! Te produkty mam już od ok. tygodnia, jeszcze mam kilka z BU (olejek myjący, olej z tamanu), ale o tym innym razem. Co zakupiłam i dlaczego? Po kolei...

1. Spirulina (algi morskie): kupiłam ze względu na jej zastosowanie do cery tłustej i trądzikowej, stosuję ją jako maskę na twarz, rozrobioną z wodą mineralną niegazowaną. Jedna rzecz, która mnie niesamowicie odrzuciła od niej to zapach! A raczej - fetor! Ohyda, za pierwszym razem mało brakowało, a "puściłabym pawia" ładnie mówiąc ;-) KO-SZ-MAR! Co do działania, to użyłam jej na razie 2 razy, więc efektów póki co nie ma, ale przynajmniej nie podrażnia mojej skóry, ani nie zostawia jej czerwonej, jak to mi się przy innych maskach zdarzało. Mam zamiar jeszcze używać jej do włosów.

2. Korund (mikrodermabrazja): Nie byłam na właściwej mikrodermabrazji u kosmetyczki (w końcu się wybiorę), ale idę o zakład, że daleko mu do tego zabiegu ;-) Korund rozrabiam z kwasem hialuronowym, ewentualnie dodaję olejek makadamia bądź tamanu, i masuję twarz kilka minut. Faktycznie, bardzo dokładnie ściera, twarz jest gładka i miękka, czuć, że jest oczyszczona, ale z obawy, żeby nie rozniósł mi bakterii po całej twarzy, stosuję go maksymalnie raz w tygodniu. Po nim obowiązkowo nakładam maskę z alg.

3. Kwas hialuronowy 1%: Na razie używam do tylko do rozrabiania korundu, oraz jako mieszankę kwas + olejek makadamia/tamanu na noc. Jest bezbarwny i bezzapachowy, o konsystencji żelu. Muszę przyznać, że ładnie wygładza twarz. Wiem też, że świetnie nadaje się do włosów, mam zamiar go za niedługo w tym celu przetestować.

4. Olejek makadamia organiczny: Piękny, orzechowy zapach! Rozpływam się nad nim :-) Stosuję go na noc, jako mieszankę z kwasem hialuronowym, i spisuje się całkiem dobrze. Mam jeszcze trochę suchych skórek na policzkach, ale powoli znikają (nakładam go też na trochę na skórę w ciągu dnia, żeby ją jeszcze lepiej nawilżył. Ma dwojakie zastosowanie, bo po myciu włosów nakładam go na końcówki ,bo nie przetłuszcza ich, a ładnie wygładza. Nie zatyka porów, więc póki co nie miałam zmasowanego ataku obcych na twarzy (nie znaczy to, że nie pojawiają się pojedyncze osobniki, niestety).

5. Hydrolizat keratyny: Produkt kupiony typowo do włosów. Dodaję go do Aussie (póki co tylko ją stosuję, żeby wyrobić sobie o niej opinię) i cudownie wygładza włosy! Są miękkie, lekkie, gładziutkie i ujarzmione. Cudo! Chyba zagości u mnie na stałe :-)

To póki co wszystkie produkty jakie posiadam. Oczywiście nie zamówiłam wielu, których chciałam przetestować, zwłaszcza do włosów, ale tak jak pisałam - ograniczały mnie fundusze, miejsce w łazience/lodówce oraz fakt, że chciałam się skupić na doprowadzeniu twarzy do porządku. Jak się wyprowadzę (a mam nadzieję, że nastąpi to jeszcze w tym roku), to na pewno dokupię brakujące produkty, które MUSZĘ przetestować na swoich włosach :-)

Używałyście któregoś z tych produktów? Macie wyrobione o nim zdanie? Może podacie mi pomysł na jeszcze inne ich wykorzystanie?

13 komentarzy

  1. może kiedyś też w końcu zrobię zamówienie na stronie.

    OdpowiedzUsuń
  2. korund mnie ciekawi, tez w końcu muszę się wybrać na micro, bo moja twarz straszy.

    jestem wierna BU, ale chyba się skuszę na ZSK przy następnych zakupach (czyli niedługo)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na micro, ale najpierw oczyszczanie twarzy......ilość wągrów mnie w końcu zakryje.

      Ja mam tak pół na pół...ZSK ma większy wybór jak dla mnie.

      Usuń
  3. też muszę się sprężyć i zrobić zamówienie tam ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak się zastanawiam, czemu masz napisane na spirulinie " z wodą nie" i nie umiem nic wymyślić :D mam te wszystkie produkty poza korundem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aaaa, miało być "z wodą niegazowaną", i zrobiłam taki skrót ;p

      Usuń
  5. Również nie mogę wytrzymać zapachu spiruliny :( Ale efekt jest tego wart ;) U mnie Korund najlepiej się sprawdza z oliwką Babydream - genialnie ściera i gładko sunie po twarzy :)))

    OdpowiedzUsuń
  6. ja mam tabletki spirulina i wcale tak nie śmierdzą:)

    OdpowiedzUsuń
  7. zrobiłam zamówienie na ZSK i jest to moja ostatnia deska ratunku, bo ostatnio mam makabryczny wysyp grudek:( kiedyś miałam tylko na czole, teraz mam też na brodzie i wchodzą mi na policzki:( zapchać mnie nic nie zapchało, od jakiegoś czasu używam tylko mydła naturalnego i kremu. chyba, że to wina podkładu? nie wiem, ale jak nic z tym nie zrobię, to przeprowadzę się do lasu,by ludzi nie straszyć swoim widokiem:(

    OdpowiedzUsuń
  8. zapomniałam zapytać-leczyłaś te nasze grudki u dermatologa? bo ja byłam już u kilku, żaden nie pomógł, ale moja mama mówi, że powinnam poszukać jakiegoś dobrego. tylko te ceny za wizytę mnie przerażają:/
    gdzieś czytałam, że kosmetyki dla skóry suchej i wrażliwej pomagają sie uporać z tym dziadostwem, ale wątek jest sprzed kilku lat i niestety osoba, która go pisała nie podała co dokładnie używała.

    OdpowiedzUsuń
  9. do kosmetyczki nie pójdę-powyciska mi tylko,a po jakimś czasie znowu dziadostwo wyskoczy:/ próbuję to na własną rękę wyleczyć, tak jak Ty.
    łudzę się, że ten chwilowy wysyp to efekt tego, że zmieniłam sposób pielęgnacji, że wszystko się tam oczyszcza;)

    OdpowiedzUsuń

instagram @nightlywolf

© Nightly Wolf. Design by FCD.