Mycie odżywką - moje odczucia i porównania

4 maj 2012

Dzisiaj notka, na którą niecierpliwie czekałam, ponieważ na początku dość długo nie mogłam się przemóc co do mycia włosów odżywką, a jak już to zrobiłam, to chciałam jak najszybciej o tym napisać! Ale, jak wiadomo, powinno się spisywać odczucia po kilku myciach, a nie tylko po "pierwszym razie" ;-)
Sam pomysł mycia włosów odżywką jest, oczywiście, zaczerpnięty z forum Wizażu, i dla wielu z Was nie jest to nowość. Dla mnie jednak było to coś co najmniej dziwnego, ponieważ nie przypuszczałam, że odżywki są w stanie wyczyścić włosy tak jak szampony, ale cóż....po raz kolejny dowiedziałam się czegoś zupełnie nowego :-) Porównam dwa produkty, których użyłam do "eksperymentu":

1. ISANA, Odżywka z olejkiem babassu
2. Mrs. Potters, balsam do spłukiwania z aloesem i jedwabiem.

1. ISANA

Odżywka znana chyba wszystkim włosomaniaczkom, dla wielu - włosowy KWC. Ma przyjemny, delikatny zapach, biały kolor i lekką, kremową konsystencję. Niestety jest mało wydajna, przynajmniej dla mnie, bo nakładam sporo odżywki, zwłaszcza jeśli myję nią włosy. I to jest w zasadzie jej jedyny minus. Ale przejdźmy do rzeczy - za pierwszym razem nie wiedziałam jak ją dozować, czytałam, że dziewczyny mieszały ją z wodą, więc wzięłam kubek, nalałam trochę wody, i niestety, wlałam za dużo, bo żeby uzyskać naprawdę kremową (a nie wodną) konsystencję, musiałam dodać spooooro odżywki. Efekt był taki, że produktu było stanowczo za dużo ;-) Co do nakładania - super, wbrew pozorom odżywka ładnie się pieni - nie jest to piana jak przy szamponach, ale w końcu ona ma inne przeznaczenie. "Szorowałam" nią skalp jak przy normalnym myciu, resztę nałożyłam na włosy, i potrzymałam kilka minut. Po spłukaniu nie nałożyłam dodatkowo żadnej maski/odżywki, bo bałam się, że moje włosy będą obciążone. Jednak po wysuszeniu włosy były pięknie umyte, gładziutkie i nawilżone, po prostu super! Za drugim razem nałożyłam maskę Gloria, na jakieś 20-30 minut, i efekt był jeszcze lepszy, aczkolwiek włosy nie były tak ładnie uniesione jak przy użyciu samej odżywki. Eksperyment się udał, i odżywka trafia na moją półkę jako produkt wielozadaniowy.
Do znalezienia w każdym Rossmannie za cenę około 5 zł.

2. MRS. POTTERS

Do Mrs. Potters byłam bardziej sceptycznie nastawiona, jakoś nie pasowała mi ona do mycia włosów. No ale skoro sobie obiecałam, że ją przetestuję, to nie mogłam zmienić zdania ;-) Wszystko zrobiłam tak samo jak przy Isanie - w kubku wymieszałam balsam z wodą, tak aby konsystencja była kremowa, i nałożyłam na włosy. W tym momencie było już czuć różnicę - balsam się słabiej pienił, ale samo nakładanie nie sprawiało problemów. Za pierwszym razem również nie użyłam dodatkowo żadnej maski, i po wysuszeniu zobaczyłam swoje włosy umyte, ale jakieś takie.....bez życia. Za drugim razem użyłam maski, i włosy były śliczne - miękkie i gładkie, ale baaaaardzo przylizane :-( Efekt mi się nie spodobał, więc nie będę już używała balsamu jako drugiego "szamponu", tylko zgodnie z jego przeznaczeniem (chociaż i to nie do końca, o czym pisałam TUTAJ). Przewagą Mrs. Potters nad Isaną jest pojemność opakowania - aż 500 ml.
Balsam znaleźć możecie w małych drogeriach/sklepikach, bądź w marketach (ja znalazłam w Auchan) za cenę około 6-7 zł.


Podsumowując - u mnie do mycia włosów lepiej sprawdziła się Isana, za to Mrs. Potters świetnie sprawdza się przy innych zastosowaniach (uwielbiam nakładać ją na wilgotne włosy!), także oba te produkty są moimi wlosowymi must-have! (do czasu aż znajdę coś lepszego, choć wątpię, by miało to nastąpić ;-) ).

28 komentarzy

  1. Nie używałam ani jednego ani drugiego :) ALe wydają się być fajne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. kurde ja sie nadal boję tej metody, ale spróbuję:D

    OdpowiedzUsuń
  3. Niestety ani jedna ani druga nie są łaskawe dla wrażliwego skalpu :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Kolejna moda której nie rozumiem. Jest tyle fajnych ziołowych szamponów bardzo delikatnych więc po co mam używać odżywki dla mnie bez sensu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hhaahahahahahahhahaha, "moda" :DDD Jebłam :D dobre, nie spodziewałam się, że przetestowanie odżywki w innym celu nazywa się "modą", ale ok :D a robię to, bo mam gładsze włosy niż po szamponie :D

      Usuń
  5. muszę spróbować tej z isany, szkoda ze mam do rossmana 40km :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Odżywka z Isany ma świetny zapach ♥

    OdpowiedzUsuń
  7. Właśnie skończyłam Isanę i zaczynam używanie Mrs. Potter's :)

    OdpowiedzUsuń
  8. czekałam na tego posta :D

    OdpowiedzUsuń
  9. ja teraz będę robiła zamówienie ziołowych odżywek z farmony.. zobaczymy jak się sprawdzą :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Też kiedyś chciałam myć włosy odżywkami, ale uznałam, że zostanę przy tradycyjnej kolejności - najpierw szampon, a potem odżywka ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. musze chyba zajrzec na to forum naprawde mycie wlsoow odzywka ;o

    OdpowiedzUsuń
  12. Muszę spróbowac z Isaną, choć też jako ktoś, kto nigdy tego nie robił mam wiele obaw;)

    OdpowiedzUsuń
  13. nigdy o tym nie pomyslalam nawet, zeby wlosy odzywką myc :D u mnie jest taki problem, ze mam przetluszczające sie wlosy wiec nie wiem czy by to zadzialalo, ale pomysl wydaje mi się fajny! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. mycie odżywką, pierwsze słyszę, ale może spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  15. ja dziś zmyłam heenarę isaną, później odżywka alverde i mam takie miękkie włosy;O

    OdpowiedzUsuń
  16. muszę wypróbować ten sposób mycia ;)

    zostałaś otagowana, szczegóły u mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja mam problem niestety z przetłuszczającymi się włosami.

    OdpowiedzUsuń
  18. hehehe joj tam oj tam:D:D:D kochana nie pisz na siłę bo to nie o to chodzi hhihi:D:*
    oj tam co po co mam tyć~!:D raz tyję raz chudnę więc jest git byleby nie przesadzić:D:D:D
    spróbuję mycia odżywką:D póki co, pochwalę Ci się że umyłam dziś włoski normalnie szamponem i dziwne, bo wiesz, zostawiłam je do wysuszenia naturalnego, a gdy lekko podeschły związałam gumką:D jakie one są teraz mięciutkie i nawilżone, joooj:D:D:D co ja im zrobiłam?!?!?!:D:D:D

    OdpowiedzUsuń
  19. ja Jantara w spray'u kupiłam na DOZIE:)

    OdpowiedzUsuń
  20. w Carrefourze Mrs. Potters są :)

    OdpowiedzUsuń
  21. no to pewnie ze sprobuje chociaz sie troche boje ^^ aaa moge Ci wymyslec tye pytania ;D mam ostatnio neizla wyobraznie ;D

    OdpowiedzUsuń
  22. Skoro u Ciebie się sprawdziło to nie ma rady, też muszę spróbować ;p

    OdpowiedzUsuń
  23. Chyba też kiedyś spróbuję umyć włosy odżywką chociaż też jestem do tego sceptycznie nastawiona...

    OdpowiedzUsuń

instagram @nightlywolf

© Nightly Wolf. Design by FCD.