Ładny zapach, a działanie? Czyli o peelingu Isana

Zabrałam się w końcu za używanie kupionego ostatnio peelingu od Isany. Z podstawowych informacji wynika, że jest to edycja limitowana (a to ciekawe, bo u mnie w Rossmannie już od dosyć dawna jest na półkach), o zapachu białej czekolady i wanilii, w cenie bardzo przystępnej. Jak do tej pory same plusy, a jak jest naprawdę?


Peeling zamknięty w jest w poręcznej tubce, mieszczącej 200 ml produktu. Zapach peelingu jest CU-DO-WNY, słodki i intensywny, w zasadzie samo to skusiło mnie do zakupu. A jak działanie? I tutaj niestety nadchodzi rozczarowanie. Peeling peelingiem nie jest, nie i kropka! To zwyczajny żel pod prysznic, z malutkimi, delikatnymi granulkami, które nie robią nic. Tutaj muszę podkreślić, że używałam go tylko do ciała, ale jako, że tej funkcji nie spełnia, to myślę, że nada się jako peeling do rąk. Na twarz boję się go zastosować, bo jeszcze spowoduje jakiś wysyp, czy inne licho. Zapach jest intensywny, ale tylko do spłukania wodą. Po wyjściu z wanny, w magiczny sposób znika :-( A szkoda, gdyby on się utrzymywał, to mogłabym go jeszcze kupić. Wydajność również na minus, ja lubię jak kosmetyk się ładnie pieni, co w przypadku tego produktu ciężko osiągnąć, a to równa się z nakładaniem sporej ilości.  Tak więc kończy się szybko, nie oczekujmy cudów od kosmetyku za 5 zł. 
Generalnie polecam dla sprawdzenia, zresztą pewnie większość z Was już go używała.
Przyszła mi do głowy również myśl, że producenci mogliby wprowadzić balsam o takim zapachu. To byłoby coś ciekawego, i z pewnością na taki bym się skusiła.... :-)

A u mnie dalej bardzo, bardzo źle :((

30 komentarzy

  1. cóż nie kupiłabym go , jeśli chodzi o działanie, moim zdaniem w kosmetykach chodzi głównie o działanie ...
    ale to dobrze, że chociaż ma ładny zapach <333

    http://dont--stop--believin.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. aaaaaa az mam ochote go kupic tylko dla zapachu :D ale coz ;)) ja zostaje przy moich peelingu z lirene ;))

    OdpowiedzUsuń
  3. nigdy nie używałam peelingu do ciała, ale mowisz ze nie dziala... zawsze te specyfiki z napisem "rossman" sa poprstu najtansze i rewelacji nie ma...
    jedynie co sobie chwale to plyn pod prysznic. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja lubię kosmetyki z issany, chociaż ostatnio ich "jakość" troszkę się popsuła. Zawsze zachwalałam sobie ich pomadki, a teraz wysuszają mi usta ;<

    OdpowiedzUsuń
  5. Też mam ten peeling :)
    Jednak dla mnie jest zbyt słaby i zapach ma troszkę chemiczny moim zdaniem :)
    Wolę peelingi z Naturii :)

    OdpowiedzUsuń
  6. dlaczego źle? :/
    ja mam już wypróbowany peeling.. nie lubię takich mocnych zapachów zwłaszcza wanilii i czekolady.

    OdpowiedzUsuń
  7. Mnie nawet zapach nie przypadł do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  8. hehe ja lubię zwykły cukier jako peeling xD dzisiaj czyszczę twarz olejami!:)
    powiem Ci że to kure.stwo znowu mi nie działa... nie mogę nikomu skomentować posta jak to ma... grrr!

    OdpowiedzUsuń
  9. Dokładnie tak jak napisałaś - zapach i nic więcej ;) nie rozumiem skąd tyle zachwytów nad tym peelingiem :) dobrze,ze chociaż jest tani !

    OdpowiedzUsuń
  10. Już sobie wybrażam jak on cudownie pachnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. hmmm ostatnio mam trochę przesyt słodyczy przez świeczkę zapachową "cosy moments" ;) ale może powącham go sobie w rossmannie ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. dobrze,ze chociaz ladnie pachnie:)

    OdpowiedzUsuń
  13. mam podobne odczucia co do tego peelingu, więcej na pewno nie zagości w mojej łazience

    OdpowiedzUsuń
  14. Na mój nos musi pachniec pięknie !

    OdpowiedzUsuń
  15. szkoda, że tak się zawiodłaś na tym peelingu. :(
    a tak mnie kusił...

    mam nadzieję, że jakoś Ci się ułoży i nie będzie bardzo, bardzo źle

    OdpowiedzUsuń
  16. zawaliłaś mit peelingu osławionego na blogach :) dziękuję! :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Choć nie wiem co się dzieje, to ściiiiskam mocno z całego serducha! :*
    A peelingu wciąż nie dorwałam. Ciągle o nim zapominam, kiedy jestem w Rossmannie ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. nie udało mi się go kupić, puste półki zastałam ale chyba już go sobie daruję

    OdpowiedzUsuń
  19. To chyba go już nie kupię. (;

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo ciekawa recenzja, moze sie na neig skusze? Lubie Isane, maja naprawde dobre, a tanie kosmetyki :) Pozdrawiam i zapraszam do mnie jeśli masz ochotę ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. czyli jeśli kupić, to tylko po to, aby sobie chwilę powąchać ^^

    OdpowiedzUsuń
  22. ja najbardziej lubię peeling domowej roboty z kawy ;) dobry i zawsze ładnie pachnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Mmmmmmmmmm narobiłaś mi ochoty ! :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Marzy mi się jakas mgiełka do ciała w takim zapachu :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie miałam z nim do czynienia ;p

    OdpowiedzUsuń
  26. miałam sobie kupić, ale zrezygnowałam, bo brakło funduszy. może następnym razem.

    OdpowiedzUsuń
  27. Co tam :D Co myślisz o Korei?:)

    OdpowiedzUsuń