Joanna z Apteczki Babuni - Balsam do włosów

Która z Nas nie chce mieć pięknych, gładkich włosów? Chyba każda, w każdym razie ja bardzo, i ciągle poszukuję kosmetyków, które będą w stanie doprowadzić moje włosy do ładnego wyglądu. By osiągnąć ten cel, sięgnęłam po kosmetyk z niższej półki - balsam od naszej polskiej Joanny.


O serii "Z Apteczki Babuni" czytałam wiele, przede wszystkim dobrego, ale kiedyś miałam z tej serii odżywkę do spłukiwania, która szczerze mówiąc nie przyczyniła się do żadnej poprawy, więc kompletnie zapomniałam o tej linii. Jednak będąc w Rossmannie natknęłam się na ten oto produkt, który skusił mnie przede wszystkim nazwą - "balsam" kojarzy mi się z gładką, jedwabistą skórą, więc teoretycznie, po jego nałożeniu włosy też powinny być takie.


Producent obiecuje:
- "włosy nawilżone o zdrowym wyglądzie" - nawilża słabo, ja muszę naprawdę dużą ilość nałożyć, żeby był jakiś efekt, jednak jeśli mi się to uda, to faktycznie wyglądają zdrowiej
- "milsze w dotyku i bardziej lśniące" - milsze owszem, lśniące nie bardzo. Chyba, że nałożymy przy skalpie, to wtedy będą wręcz się "świecić" ;-)
- "łatwe do rozczesywania i układania" - niestety nie, po odżywce w spłukiwaniu lepiej mi się rozczesują, po tym balsamie idzie to tylko troszkę łatwiej, jak dla mnie za mało pomaga. W opakowaniu mamy 200g produktu, i muszę powiedzieć, że balsam jest wydajny, ja go kupowałam jakoś na początku grudnia, i zużyłam około połowy.


Według instrukcji na opakowaniu, trzeba go nałożyć na umyte, osuszone włosy. Tutaj moja mała uwaga - nałożyć go na nierozczesane włosy to katorga, nie da się tego zrobić dokładnie. Więc po co pisać, że pomaga w rozczesywaniu? Ja nakładam go i na wilgotne włosy, i na prawie suche, żeby jeszcze mocniej je nawilżył. Co do obciążenia, to z tym akurat ja nie mam problemu - ani przy głowie, ani na końcach, co niestety zdarza się przy olejach. Także myślę, że nie musicie go oszczędzać przy nakładaniu :-) Na składach się nie znam, aczkolwiek 3 razy rzuciło mi się w oczy słowo "Alcohol", i nie wiem czy to dobrze. Szkodzić na pewno nie szkodzi.


Balsam ma postać białego płynu, jest dość gęsty, więc nie ma obaw, że skapnie. Ma przyjemny, delikatny zapach, niestety słabo wyczuwalny na włosach (albo to ja mam coś z węchem).
Podsumowując, pomimo, że nie opisałam go jakoś wyjątkowo pozytywnie, raczej pozostanę przy nim, jakoś przypadł mi do gustu, a nie znam innego produktu o podobnym działaniu. Chyba, że Wy znacie jakieś inne balsamy godne polecenia? Jeśli tak to napiszcie, bo chętnie przetestowałabym coś innego.

A jak w weekend będzie ładna pogoda, to możecie się spodziewać zdjęć outfitu....chociaż nie, to złe słowo, bo nie mam zamiaru rozbierać się jak kretynka przy -10 stopniach ;-)  Ale samą mnie zobaczycie - tak, wiem, niezbyt kusząca perspektywa, haha :-))

36 komentarzy

  1. Ni używałam tego balsamu i chyba się na niego nie skuszę.

    Czekam na te zdjęcia;)

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie w domu było coś z serii "Z Apteczki Babuni" no ale nie pamiętam czy to był ten balsam czy odżywkę i ja nie korzystałam z tego produktu :) Więc nie wiele mogę się wypowiedzieć co i jak :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Słaby zapach ? ! ja ostatnio byłam na basenie a rano nakładałam ten balsam na włosy i tak zaczeły pachnieć na basenie , że się zaczełam ogląać kto to tak pachnie ładnie , ale gdy uświadomiłam sobie , że są tam sami faceci z dumą uświadomiłam sobie , że to właśnie moje włosy ;D super on jest :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten balsam na prawdę jest świetny! Używam go już dłuższy czas, lecz nie każdego dnia, zamiennie z innymi kosmetykami ;). Zużyłam już prawie 3 opakowania i na pewno będę do niego wracać! Słyszałam, że dobre jest także serum na końcówki z tej samej serii, chyba się skuszę jak skończę mój jedwab ;).

    Ja dopiero zaczynam, wsparcie mile widziane ;). www.white-innocent91.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. pierwsze dwa alkohole są nawilżające, zmiękczające, wygładzające :)
    mnie odżywka też nie zachwyciła, a balsamu jeszcze nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. a ja lubię tą odżywkę, ale szamponu z tej serii nie polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. mam ten balsam, rzadko go używam ( na zmianę z innymi maskami/balsamami/odżywkami ), ale jestem zadowolona z tego balsamu:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie próbowałam jeszcze, chyba się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  9. Używam go aktualnie, ale średnio jestem zadowolona - dzień po nałożeniu jest wszystko dobrze, ale dnia kolejnego z końcówek mam siano.

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam kiedyś wersję do włosów osłabionych i była w miarę ok, ale bez szału. Czekam na outfit;)

    OdpowiedzUsuń
  11. U mnie się niestety nie sprawdził za to serum i szampon z tej serii jak najbardziej tak :)

    OdpowiedzUsuń
  12. ciekawi mnie ta seria i to anwet bardzo, chyba sie skusze;d

    OdpowiedzUsuń
  13. balsamów nie używałam ale mam odżywkę i jestem zadowolona jest bardzo lekka :) nie obciąża

    OdpowiedzUsuń
  14. Balsam świetnie się u mnie spisuje!
    Nakładam go po lekkim osuszeniu włosów ręcznikiem, na nierozczesane włosy i lepiej się rozczesują. Lśniące? jakoś nie zwracam na to uwagi :P Miękkie, w sumie bardzo, jak na to, że moje włosy są zniszczone, rozdwojone od połowy długości... No i oczywiście sam na ten sukces się nie spisuję. Bo jednego dnia stosuję ten balsam, następnego z Radicala, jeszcze innego odżywkę do spłukiwania, więc różnie to bywa :P

    OdpowiedzUsuń
  15. przed chwilą umyłam twarz tym mydłem, przez przypadek dostał mi się do oka-tak mnie cholernie szczypie, że aż się z tego wszystkiego popłakałam:/

    OdpowiedzUsuń
  16. mam nadzieję, że okaże się dobry:) bo już nie wiem czym mam wykończyć swój trądzik...

    OdpowiedzUsuń
  17. też mam ten krem:) pewnie pomógł by mi bardziej gdybym stosowała go systematycznie, a nie jak mi się przypomnij:P

    OdpowiedzUsuń
  18. ja nakładam go na całą twarz, strefę T mam tak tłustą, że za żadne skarby niczym jej nie wysuszę;)

    OdpowiedzUsuń
  19. A właśnie dzisiaj się koło niego kręciłam w sklepie :P I pewnie go zakupię ;d

    OdpowiedzUsuń
  20. też go mam ;) najpierw byłam zadowolona, ale ostatnio jakby przestał działać na moje włosy - zaczął obciążać je, a na drugi dzień po użyciu bardzo się puszą ;/

    OdpowiedzUsuń
  21. nie używałam go, ale miód ogólnie jako składnik masek do wlosów działa całkiem nieźle :)

    OdpowiedzUsuń
  22. lubię nowości, więc chyba spróbuję:-) pozatym ładnie wygląda:D

    OdpowiedzUsuń
  23. policzków mi też nie wysuszył

    OdpowiedzUsuń
  24. A u mnie jest na odwrót - kiedy blogerki miały wielki boom na pękacze mnie to nie interesowało za to teraz jestem jak najbardziej na tak:)

    Jeśli chodzi o balsam - w tej wersji mialam maskę do włosów i bardzo sobie ją chwaliłam, natomiast z samych balsamów miałam fioletowy, który miał wpłynąć na porost włosów:) Ale ogólnie bardzo dobrze wspominam te produkty Joanny:)

    Pozdrawiam:*

    OdpowiedzUsuń
  25. Gdzieś mi mignęło, że masz piegi, a ja mam ogromną słabość do piegów, więc to chyba przez to:D

    OdpowiedzUsuń
  26. ojej, to w takim razie przepraszam;*

    OdpowiedzUsuń
  27. Ostatnio szukałam tego balsamu i nigdzie znaleźć nie mogłam - znalazłam za to go w innym opakowaniu i teraz nie wiem czy to ten sam tylko przeszedł lifting opakowania czy może to jest zupełnie coś innego hmm.

    http://nuttinbutstyle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  28. ommm, kochana ja teraz czytam o wszystkim co dotyczy włosów;D;D;D ja jeszcze mam balsam do włosów shauma ziołowy, dobry całkiem. ale co ja mogę jeśli mam od ramion jeszcze farbowańce..;<

    OdpowiedzUsuń
  29. Kolor fajny, ale tylko w opakowaniu na twarzy to już tak fajnie nie wygląda niestety.

    OdpowiedzUsuń
  30. wydaje mi się, że zmienili opakowanie, choć wciąż nazywa się tak samo :) jak dla mnie jest świetny, choć faktycznie zapach na włosach nie jest wyczuwalny, nie można go żałować to moje włosy bardzo "zmiękcza" i sprawia, że chcą się układać :) jakość do ceny - super!

    OdpowiedzUsuń
  31. Miałam szampon z tej serii , niestety u mnie się nie sprawdził : )

    OdpowiedzUsuń
  32. Apteczke Babuni można nabyć razem z innymi produktami Joanny na www.elfrodo.pl Ja ze swojej strony bardzo polecam kompres nawilżająco-regenerujący z apteczki babuni! super jest!:)

    OdpowiedzUsuń