Jeden produkt - wiele zastosowań, czyli o olejku Babydream

Gdyby ktoś, kiedyś, zaproponował mi używanie kosmetyków dla dzieci, pokręciłabym tylko głową z niedowierzaniem. "Ja, osoba dorosła (czyt. nastoletnia) miałabym stosować kosmetyki dla bobasów? Chyba mam nie po kolei w głowie" - i okazało się, że tak jest ;-) Również zawsze wątpiłam w dobre działanie kosmetyków wielofunkcyjnych, w myśl zasady "jak coś jest do wszystkiego, to jest do niczego". Ale na pomoc przyszedł mi nieoceniony Wizaż (przysięgam, to forum to największy skarb internetu :-D). Jako początkująca włosomaniaczka, przeczytałam wiele opinii o olejku Babydream, i jego dobrym działaniu na włosy. Linia tych kosmetyków jest dostępna, o ile mi wiadomo, tylko w sieci Rossmann, ale, że tych drogerii jest na pęczki - nie ma problemów ze znalezieniu produktów.


Jak widać, olejek zamknięty jest w typowym dla wszystkich produktów Babydream, opakowaniu w niebieskim kolorze. Butelka ma pojemność 250 ml, ale sam produkt jest baaaardzo wydajny, więc nie ma obaw, że skończy się szybko, co patrząc na cenę, wydawałoby się realne. Zapach bardzo mi odpowiada, jest taki pudrowy, delikatny, "dziecięcy" :-)
Przejdźmy zatem do działania. Jak wspominałam na początku, mam manię na punkcie pielęgnacji włosów, więc zakupiłam go tylko pod tym kątem. Używam go na zmianę z olejkami, nakładając przed prawie każdym myciem włosów (a robię to co 1-2 dni), na tak długo, na ile mam czas - czasem jest to cała noc, innym razem 2-3 godziny - tutaj muszę wspomnieć, że właśnie teraz, pisząc notkę, mam go na włosach :-)
Ciężko mi się wypowiedzieć o jego indywidualnym działaniu, ponieważ nie stosuję tylko tego olejku, ale na pewno nie robi nic złego - z pewnością mocno nawilża włosy, ale nie obciąża. Łatwo się zmywa, myję włosy tylko raz, kolagenem z BingoSpa wymieszanym z olejkiem rycynowym, i jak do tej pory, nie miałam problemów z jego niedomyciem.


Wrzucam oczywiście zdjęcie składu, dla osób bardziej zorientowanych. Ja, przyznaję się, do tej pory nie nauczyłam się ich czytać, po prostu idę na łatwiznę, i czytam opinie innych osób na temat składu danego produktu. Straszny leń ze mnie ;-) Z rzeczy mniej istotnych, to muszę powiedzieć, że strasznie drażnią mnie napisy po niemiecku - mam złe nastawienie do tego języka.
Wracając do szerokiego zastosowania produktu - można go używać jako olejku do ciała (sama jeszcze tego nie zrobiłam, haha), do kąpieli, demakijażu (metoda OCM) i pewnie jeszcze do czegoś, o czym z pewnością zapomniałam :-P Więc jak widzicie - taki tani kosmetyk, a ile ma zastosowań!

Cena: do 10 zł
Dostępność: drogerie Rossmann

Poszłam, kupiłam, użyłam, i zrecenzowałam - teraz Wasza kolej!  A jeśli macie doświadczenia z bobaskowym olejkiem - piszcie :-)

29 komentarzy

  1. Ja wciąż jestem za zwykłymi olejkami, aczkolwiek ten pewnie też kiedyś wypróbuję :).

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie używam rzeczy dla "bobasów". Ale zaciekawiłaś mnie tym olejkiem. I mnie również nachodzi mania na pielęgnacje włosów ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Też go mam, jest cudny. Używam go do włosów jak ty i do ciała, bardzo fajnie nawilża. Nie można tylko przesadzić z jego ilością, bo wchłania się całe wieki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzisiaj też użyję go do ciała :)

      Usuń
  4. czasami kupię oliwkę dla dzieci lub szampon dla niemowlaków:P

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam kosmetyki dla dzieci-Uroczo pachną !

    OdpowiedzUsuń
  6. Też jestem włosomaniaczką:D Ponoć dodanie olejku ryc. do szamponu przyspiesza ich porost. nie mam kasy ale muszę wypróbować, cholercia!

    OdpowiedzUsuń
  7. Właśnie go kupiłam i widzę że dobrze zrobiłam:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Muszę kupić tą oliwkę i tą z Hipp :) Z Babydream mam szampon oraz emulsję na rozstępy :D
    Dodaję do obserwowanych :)

    OdpowiedzUsuń
  9. używam go też do włosków i czasem do ciala :) świetny jest, ale planuje zakup innych olejkow

    OdpowiedzUsuń
  10. a ja bardzo lubię oliwkę do ciała dla bobasków :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja używam oliwki Hipp, ale nie do włosów, a jako balsamu do ciała (o ile mogę to tak ująć). Jest rewelacyjna.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja bardzo często używam kosmetyków dla dzieci ze względu na to że mam atopowe zapalenie skóry i ogólnie takie kremy balsamy czy żele do mycia ciała bardzo mi służą.Olejek pewnie zakupie.Chociaż kuszą mnie oleje indyjskie jednak nie chce mi się za przesyłkę płacić. i wolę póki co inne opcje przetestować. Tereaz używam olejek z alterry i jestem bardzo zadowolona z niego.Czekam też na promocje wersji dla kobiet w ciąży na olejek i płyn do kąpieli. Bo też są chwalone do włosów

    OdpowiedzUsuń
  13. Ooo dobrze , że napisałaś o tym produkcie bo ja też go mam i zapomniałam o nim :)
    Zaraz go wygrzebię z kosmetyczki i wytestuję :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jutro wybieram się do dogerii, ale nie wiem, czy wybiorę Hipp, czy Babydream;)

    OdpowiedzUsuń
  15. mam do czynienia z szamponem dla bobasków i to w najnowszej notce :D ZAPRASZAM

    OdpowiedzUsuń
  16. Lubię ten olejek - natomiast szampon z tej serii nie przypadł mi do gustu i myję nim tylko pędzle :)

    OdpowiedzUsuń
  17. do tej pory kupowałam Babydream dla mam ale może i tego spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Blogowy hit ! : )
    Pozdrawiam : )

    OdpowiedzUsuń
  19. Babydream jest dobry do wrażliwej skóry, ładnie pachnie ;-)
    ciekawy blog! :) obserwuje i zapraszam do siebie http://the-mania-show.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. Do włosów ? Dzisiaj jadę do miasta więc kupi,ę :o Do demakijażu ? To mnie też zaciekawiło . ;) Ja lubie rzeczy dla dzieci , mam krem do twarzy i jest świetny .

    OdpowiedzUsuń
  21. faaakt ^^ torebki 300 stowy ;o fkat faktem zajebiste ;D alee zawsze mozna pomarzyc ;))

    OdpowiedzUsuń
  22. kosmetyki dla dzieci mają to do siebie, że są lżejsze i delikatne. sama czasem kupuję taki olejek:)

    OdpowiedzUsuń
  23. fajny blog :D
    wbijaj do mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Dość ciekawe nigdy nie używałam produktów dla dzieci (chodzi o okres jak nie jestem już bobasem)

    OdpowiedzUsuń
  25. A jak nakładasz go na włosy to zakłądasz coś na głowe , np. czepek ? ;) Czy np. klamrą ?

    OdpowiedzUsuń