Estee Lauder High Gloss

Pamiętacie jak pisałam Wam, że udało mi się nawiązać współpracę ze sklepem My Beauty ? Testowałam co nieco już te produkty, więc dzisiaj napiszę Wam o czymś, za czym nigdy nie przepadałam - błyszczyku do ust. Skąd ta niechęć? Ano stąd, że kojarzą mi się one z kleistą mazią, obklejającą usta i wszystko wokół. Tego samego obawiałam się tym razem, przed użyciem błyszczyka od Estee Lauder.

Jak widać, dostałam pełnowymiarowy produkt (a przynajmniej tak mi się wydaje). Błyszczyk jest umieszczony w tubce, typowej dla takich kosmetyków. Jest mała i poręczna, ma szczelne zamknięcie, więc nie ma obawy, że się przypadkiem odkręci i całe wnętrze torebki będzie upaćkane ;-)


Kolor na zdjęciu jest intensywny, złotawy, z dużą ilością migoczących drobinek. Jest gęsty i treściwy, ale wbrew pozorom - nie lepi się.


A tak prezentuje się na ustach. Wiem, że nie jest rozprowadzony idealnie, ale robiłam to szybko, i tylko do zdjęcia, więc musicie mi wybaczyć ;-) Jak widać, ładnie wtapia się w kolor ust, lekko je "złocąc". Drobinki, ku mojej uldzie, nie okazały się mocno świecące, a same usta wyglądają dość naturalnie. Jak pisałam wcześniej - błyszczyk się nie lepi, więc po nałożeniu go na usta ma się wrażenie "nagich" ust (albo ja takie miałam, bo nałożyłam go w małej ilości) :-)  Nosi się komfortowo, co do wytrzymałości, to cięźko mi to określić, ale nakładając go przed południem, zaczął się ścierać po jakichś.....3 godzinach? Jak na błyszczyk - wydaje mi się, że to całkiem dobry wynik :-) 


Podsumowując - jeśli ktoś lubi błyszczyki to zdecydowanie go polecam, ja nie należę do tego grona, więc z pewnością nie trafiłby na moją listę must-have, niemniej jednak przypadł mi do gustu.

Bardzo dziękuję perfumerii My Beauty i Pani Edycie za udostępnienie kosmetyków do recenzji, i podkreślam, że nie miało to wpływu na moją ocenę końcową.

17 komentarzy

  1. lubię błyszczyki ale nie znoszę kiedy się kleją za bardzo.

    OdpowiedzUsuń
  2. Trwają u mnie dwa konkursy, zapraszam: http://przystankowa-ballada.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. lubię błyszczyki, ale jak się klei to od razu wyrzucam-nienawidzę tego uczucia.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wygląda nieźle na ustach, mimo że patrząc na tubkę raczej bym go nie kupiła

    OdpowiedzUsuń
  5. myślę ze wygląda słodko :) estee lauder dobra firma.

    OdpowiedzUsuń
  6. No bo są za ładne jak dla mnie po domu ;p Są fajne i modne .

    OdpowiedzUsuń
  7. łooo, ale masz mega ekstra usta ;D

    OdpowiedzUsuń
  8. Aż ciężko uwierzyć, że błyszczyk utrzymał się 3 godziny ;o Fajny efekt daje, choć o wiele lepiej wygląda na dłoni :)

    OdpowiedzUsuń
  9. wolę zdecydowanie szminki :)

    OdpowiedzUsuń
  10. całkiem ładny:)

    w wolnej chwili zapraszam na mój blog :)
    http://cosmeticsmyaddiction.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Pięknie się prezentuje.
    U mnie gdzie mieszkam nasze SH są bardzo skromne i nie mają zadnych ubrań które by mi przypadły go gustu wielokrotnie chodziłam do różnych i nic nie było ale moja ciotka też prowadzi mały sklep z prawie nową odzieżą i zawsze można u niej coś fajnego znaleść .

    OdpowiedzUsuń
  12. Tez nie lubię błyszczyków, ze względu na to, że się lepią ;/

    OdpowiedzUsuń
  13. Passei para conhecer o blog,
    beijos

    OdpowiedzUsuń
  14. kolor w tubce jest wstrętny, ale u Ciebie na usteczkach wygląda ładnie ;) Choć gdyby się go dużo nawaliło.. :P PS masz PIEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEKNE usta :)

    OdpowiedzUsuń
  15. bardzo fajny kolor - na ustach prezentuje się o wiele lepiej ;) przyznam, że ja ostatnio też wolę szminki niż błyszczyki :)

    OdpowiedzUsuń