Denko - Jedwab BIOWAX

24 sty 2012

Zawsze, gdy piszę notkę, którą ustawiam na automatyczną publikację, boję się, że coś znów się zepsuje i w ogóle się ona nie pokaże ;-)
Tym razem chciałam Wam napisać o moim zakupie, do którego skłonił mnie, oczywiście Wizaż, a konkretnie pozytywne opinie. Kiedyś, zanim jeszcze intensywnie pielęgnowałam włosy, używałam jedwabiu Biosilk, który, szczerze mówiąc, nie robił z moimi włosami nic. Później, oczywiście, zorientowałam się - JAK mógł pomagać, skoro moje włosy męczone były rozjaśnianiem, regularnym farbowaniem, codziennym tapirowaniem, obcieraniem się o ubrania etc. Teraz natomiast, gdy mam już większą świadomość jak traktować włosy (m.in. prawie codziennie czeszę się w tzw. "cebulkę", która uroku mi nie dodaje, ale oszczędza włosom plątania się), myślę, że mógłby więcej zdziałać. Niestety, ma niezbyt obiecujący skład, dlatego też zdecydowałam na BIOWAX.


Największą wadą tego produktu, jest jego dostępność. Ja w swojej okolicy mam tylko Rossmanna, w którym mogę zapomnieć o czymś takim, więc, z pomocą przyszedł mi, jak zwykle, doz.pl. Cena jedwabiu jest stosunkowo niska, oscyluje w okolicach 10 zł, za które dostajemy 15 ml produktu. I tutaj muszę powiedzieć, że wydajność jest przeciętna. Ja, używając go codziennie, lub co drugi dzień, zużyłam go w...1,5 miesiąca, jak dobrze liczę. Czyli - nie jest źle. Co do działania, to nie jest znakomite, ale na pewno odczuwalne. Wprawdzie musiałam nakładać go dość dużo, żeby cokolwiek było widać (moje włosy są dalej zniszczone, zwłaszcza końce), ale nigdy nie miałam efektów przetłuszczenia. Aczkolwiek, gdy mam "bad hair day", dodatkowo nakładam kropelkę oleju, żeby wzmocnić efekt :-) Teraz, skoro jedwab mi się skończył, wrócę chyba tylko do tej metody. 
Podsumowując - dobry produkt za niską cenę, ale u posiadaczek sporego "sianka" sam niewiele zdziała.

P.S. Trzymajcie za mnie kciuki w czwartek :-)

20 komentarzy

  1. tego jedwabiu jeszcze nie miałam i wątpię czy kupię, bo ten który mam z Biosilka ostatnio przesusza mi włosy...

    będę trzymać kciuki:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja już trzymam kciuki!:)
    Zapraszam na nowy post:*

    OdpowiedzUsuń
  3. z Biosilka mam serum na końcówki i jestem z niego bardzo zadowolona :)
    będę trzymać, powodzenia! ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Boze tez to zauwazylas? haha jak zialam jak zobaczylam moja twarz na tych zdjeciach :D ale to po srodzie ^^ a wtedy mam najgorsze zajecia ;o

    OdpowiedzUsuń
  5. mogę ci przetrzymać, tylko powiedz mniej więcej do kiedy?

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja używam biosilk i jestem z niego nawet zadowolona, ale następnym razem wypróbuję ten :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Powodzenia;)
    Nie używałam tego jedwabiu.
    Używam biosilku ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Hmm jedwab powinien byc wydajny, ja chyba pol roku jeden mialam :) Pozdrawiam i zapraszam do mnie jeśli masz ochotę ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Na szczęście u mnie czegoś takiego nie zaobserwowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. ja nie używam, przeszłam na pielęgnację bezsilikonową :)

    OdpowiedzUsuń
  11. hahaha ^^ no widzisz :D studia - kawał dobrej roboty :D chce wakacje ! ;D ferie mi nie starczą xD1

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie używałam, muszę kiedyś wypróbować;) 3mam kciuki;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja też trzymam kciuki ;))

    OdpowiedzUsuń
  14. fajna recenzja ;)) ja z tej firmy używam odżywki do paznokci i spisuje sie fajnie ;))

    OdpowiedzUsuń
  15. ja się nastawiam na alterrę :) ponoć działa dobrze nie tylko na ciało ale i włosy..;)
    ja też nie kupuję ciuchów, muszę zacisnąć pasa...

    OdpowiedzUsuń

instagram @nightlywolf

© Nightly Wolf. Design by FCD.